Czas szybko mija i mój pobyt w Abadiani niedługo się już kończy. W sierpniu byłam zajęta po części sobą po części innymi i nie poświęcałam wiele czasu na nowe posty. Jak uprzednio wspominałam wszyscy przechodzą tu duchowe procesy a to wymaga ciszy i skupienia. Ale po to tu jesteśmy. Inne sprawy są odkładane na dalsze miejsca i muszą czekać. Od kwietnia czyli od przyjazdu do Casy przeszłam pięć duchowych operacji.
Ostatnią operację miałam na oczy. Podczas zabiegu czułam wyraźnie pieczenie oczu. Osiem dni nie należało czytać , oszczędzać wzrok i nosić ciemne okulary. Wydaje mi się ,że dosyć sumiennie wykonywałam wszystkie zalecenia pooperacyjne. Na dzień dzisiejszy nie mogę powiedzieć, że widzę jakąś różnicę. Dalej używam okularów do czytania. Wiem od innych, że leczenie może potrwać i że zmiany mogą nastąpić dopiero po jakimś czasie. Więc czekam.
Ktoś zapytał mnie parę dni temu, co mi ten pobyt w Casie dał. Zaczęłam się nad tym zastanawiać. Myślę ,że jeszcze za wcześnie na podsumowanie rezultatu tego pobytu.
Przekonana jestem natomiast o tym, że podjęłam jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu dotyczącą przyjazdu do Abadiani na dluższy okres czasu. Klimat w Casie sprzyjający w rozwoju duchowym bardzo mi odpowiada. Pragnę wrócić tu spowrotem, może uda mi się to na drugi rok.
Ponieważ nie przyjechałam tutaj z ciężką fizyczną chorobą a moje pytania do Bytów dotyczyły raczej spraw duchowych i emocjonalnych nie mogę powiedzieć ,że zauważyłam
jakieś wielkie zmiany u siebie. Doświadczam natomiast zmian, niewytłumaczalnych naszym sposobem myślenia u niektórych osób które tu spotykam. Mam na myśli uzdrowienia z nieuleczalnych zdaniem lekarzy chorób. Zauważyłam i przekonałam się o sile modlitwy i intencji. Właściwie to wcześniej o tym wiedziałam ale chyba potrzebowałam odkryć to na nowo i w sobie ugruntować.
Modlitwa, którą często powtarzasz jest energią, którą wysyłasz i która świeci się w Twoim polu energetycznym tak jakbyś zapalił lampkę. Nie może być nie zauważona przez Boga. Energia ta równocześnie ochrania Ciebie i otwiera na dary o które prosisz. Bardzo ważne jest również systematyczne oczyszczanie swego systemu energetycznego ze słumionych energi zalegających w jego polu. System energetyczny każdego człowieka jest ściśle powiązany z systemem energetycznym osób z jego rodziny. Dlatego uzdrawianie pola energetycznego rodziny nie można przeoczyć. Twoje uzdrowienie nie jest bez tego możliwe.
"Weź wszystkich swoich wrogów i wizyalizując przebaczaj im", słyszymy często w current. Uzdrawiasz przez to i oczyszczasz swoje pole energetyczne. Uwalniasz poprostu miejsce nowym czystym energiom w których dobre zdrowie może się rozwijać. Polecam tą najpiękniejszą modlitwę Ojcze Nasz. Ona kiedyś zapoczątkowała moje duchowe przebudzenie a dzisiaj go stale pogłębia. Ojcze Nasz jest częstą modlitwą w Casie. Razem z modlitwą Zdrowaś Mario, wszystkie sesje się nią otwiera i zamyka.

Każdego wieczoru o 19.30 spotykają się ludzie różnych wyznań w Casie i odmawiają wspólnie różaniec. Na początku modlitwy każdy może powiedzieć na głos swoją intencje czy prośbę. Ludzie modlą się często na głos w swoich językach. Czuje się niejednokrotnie siłę wspólnej modlitwy i bardzo wysokie energie.
Modlitwa pomoże Ci odkryć siebie na nowo i zobaczyć kim naprawdę jesteś.
.
Pozdrawiam
.
Teresa za Szlaku
.
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz